środa, 1 listopada 2017
Sens życia
Wiktor Frank
niedziela, 17 września 2017
gdy przeminą dobro i miłość
kiedy trafię tam gdzie pora karmienia
i śnienia są więzieniem bez sądu
chcę miłości zapisanej w zapachu ziemi
świetle zachodzącym nad rzeką
dotyku wystarczająco silnym
by odebrać, darować i dać życie
nie znajduję godności w powolności
odchodzenia, gdy zmysły już gdzieś
nie pamiętasz, może lepiej jak było
nie było nie bolało
gdy przeminą dobro i miłość
i ciepłe światło i zapach traw
wiedz, że masz prawo powiedzieć
żegnaj, żegnajcie, mój czas
a gdy zapytają cię, a zapytają na pewno
skąd pewność - będziesz wiedział
że wasz wspólny żal przetrwa
w skrawkach opowieści
która już się zakończyła i nie będzie
kolejnych jej rozdziałów
bo rozdziałów życia nie piszę się
w tydzień - miesiąc - trzy
pod dyktando rychłego zakończenia
w bólu nie do zniesienia
w trwodze
a wiersz podyktowany lekko słyszany
szept do ucha może być kluczem
użyj go, zgaś to światło
17 września 2017
wtorek, 5 września 2017
DS
przeżywszy tyle obok
pokolenia gdzieś w rozmowach
dziecko zabite, zranione,
odrzucone, zapracowane
tajemnice ze swojej strony
rodzinnego stołu
przeszłości nie było
pokolenia przychodzą
nową wiosną się bawią
kiedyś jednak dorosną
życia to tajemnice
zostawiane na brzegu
zacierane historie
ubrudzone ubrania
stara skóra
jeśli tyle nie wiemy
niech te grzechy umarłych
szczęścia dla nas odległe
spoczną nic nie znaczące
opowiedziane inaczej
zapamiętane na opak
w grobie na zawsze
5.09.2017
i że tą wolność mogę utracić
tak łatwo
nie z własnej winy
jest takie złudne uczucie, że można uciec daleko
ale tą wolność mogę utracić
tak łatwo
i tak
bez przyznania się, że tak na prawdę
nie mam co stracić
można uciekać i tak
to nic nie zmienia
(kiedyś wcześniej)
porcelana
Nie obejmować pamięcią, chociaż to szmat czasu.
Zwinąć jak kulkę z papieru, stłuc, jak filiżankę.
I udawać, że nic się nie zmieniło.
Chociaż przez lata było jak z miłością
na każde zawołanie, wyszukiwaną okazję.
Wiele musiało się zadziać, ale czy warto powracać?
Stłuczona na tysiąc kawałków jest wciąż porcelaną,
może bezużyteczną, ale z ładunkiem historii jak skorupa
w muzeum, gdzie na nowo nadaje się sensy.
Nie zawsze sprawdzone, nie zawsze prawdziwe.
Na potrzebę szybkich odpowiedzi, gdzie kto po co dla czego.
To bolesne pytanie, na które rzadko odpowiada się prawdą
gdy przychodzi liczyć upływający czas i szukać skutków.
Przeistaczasz się w tego z kogo kiedyś drwiłeś, wierzącego niepraktykującego.
Czyli nudziarza, który myśli, że zmieni świat przekonaniami.
złe słowa
cofnąć złe słowa, nie czyny
rysę na sercu może zetrzeć jedynie piasek pustyni
środa, 28 czerwca 2017
Okno
deszcz glina chłód
chłód głód brud
brud choroba śmierć
okno szkło kamień brzęk
brzdęk ból krew
krew strach lęk
lęk siła śmierć
okno krata mur czas
czas próba myśl
myśl niewola ciało
ciało bunt śmierć
okno słońce kwiat ty
ty ciało krew chłód
chłód czas myśl
miłość myśl
2017.06.28
niedziela, 25 czerwca 2017
Potočari 95, Argun 17
![]() |
| Ściana imion na pomniku o ludobójstwie Potočari w pobliżu Srebrenicy, z chmurami deszczowymi w tle. chael Büker, Wikipedia, CC 3.0 |
czy miłość potrzebuje stempla
jeszcze nie wybili zębów ani okien
powietrze zamienia się w szarą mgłę
zza której nie widać zamachujące się ręki
gdy myślę kochany, patrzę uważnie
przyjaciele są do czasu próby
tej dawno nie było
a dziś trudno wymagać zbyt wiele
praca, dzieci, wakacje
musicie poczekać, przecież wiadomo
jak było i jest, może będzie lepiej
historyczne i geograficzne odległości
Der § 175 des deutschen Strafgesetzbuches
Warszawa, 9 czerwca 2005
Законодательство о запрете гей-пропаганды и защиты религиозных чувств
równość schowana do dziurawej kieszeni
resztki godności pozostałe jak pestka ze śliwki
po zaciśnięciu dłoni
normalni na prawo reszta na lewo
oczekiwanie aż mgła
zacznie pachnieć jak dym
2017-06-25
piątek, 23 czerwca 2017
poniedziałek, 12 czerwca 2017
8 lat
I dziękuję Ci za te 8 lat i noce.
czwartek, 1 czerwca 2017
Jeśli rozpadnę się
i każdy znajdzie się później w innym pudełku
ZABRANIAM WAM mnie kompletować.
Nie jestem puzzlem.
Rozdarte żałosne szaty nad zgniłym ciałem,
Zakopać i posadzić drzewo.
Ocalić wspomnienia, nie szczątki.
Wiara przybrała skrajną postać materializmu,
który martwe ciała wynosi jak cielca
na ołtarze ludzkiej aktywności.
Żywym ku rozrywce
religijnej, biesiadzie.
Rozum śpi, zmysły szaleją.
Ileż wojen na świecie wytoczono o ciało,
miejsce po ciele, postać ciała.
A ile zawarto przymierzy.
Obłuda nie smutek w tym interesie.
wasz zapach
chcenia tego zapach unosił się w powietrzu
słodkawego wina, które dało świetne alibi
przekroczyliśmy wspólnie most dla nas dziewiczy
na którym wielu wcześniej zostawiło odciski
zamazywane bezwonnym piaskiem
doszliśmy do świątyni innego wyznania
pełnego kształtów i uniesienia
dowiadując się, ... nic się nie dowiadując!
sobota, 27 maja 2017
Być szczęściem
Mogę być tylko na chwilę. A ona umiera za moment jak motyl nie zabierając ze sobą nic ważnego. Miłośnikiem twoich snów, który weźmie sobie tą czułość i rozpłynie się jak dzień w mroku. Blaskiem księżyca, które przypomni ci tą drogę. Którą poszliście, by razem pooddychać tym powietrzem, wymienić się tym rytmem serca i coś tam wspomnieć o życiu.
Mówię o tym, co sam i tak dobrze wiesz. Nie ma i nie będzie nic poza miłością:
Mocnym do łez tańcem myśli.
Iskrą wspomnienia, które sprawia, że widzisz swoje życie od początku do końca.
Łąką wspomnień. Której okoliczności barwy i zapachu sprawiły, że to była ta zapamiętana chwila.
Opowieścią o nim, usłyszaną i powtórzoną tak wiele razy, że stała się twoją.
Świtem, po całonocnym przy nim czuwaniu.
Ćmą, która dawała nadzieję na życie, gdy spowijał je mrok.
piątek, 5 maja 2017
Długo trwa teraz
Książki puchną, nie chudną
Jakby miały więcej zachować
dla niespieszących się osób.
Ucieczka w szlachetne myśli
zamieniona w rozmowę.
Rozgrzewka intelektu i drzemka empatii.
Zimowy sen nagłości.
Wyrażony elektronicznym teraz
nie mieszczę się między okładkami.
Chyba, że wycinajac z kartek wzór
układający się w pytanie:
Ile trwa teraz?
05.05.2017
poniedziałek, 17 kwietnia 2017
nie radość
Czasy zawsze mogły być lepsze,
wybory mądrzejsze, ludzie uczciwsi,
dane dokładniejsze.
Przewidzieć bezsilność.
Że już będzie niedługo
zbyt trudno zatrzeć pamięć,
zdobyć nowe
wspomnienia zgubić złe.
Nie przewidzisz.
Tego momentu,
bez odwrotu.
Całkowitej
zależności
od wczoraj.
Wzroku
zamglonego
mocno
brakiem
jutra.
17.04.2017
sobota, 15 kwietnia 2017
Getsemani
"Zaiste, kiedy byliśmy młodzi, nie wierzyliśmy, że tak trywialne
nieszczęścia mogą się zdarzyć nam, wyższym umysłom"
- Czesław Miłosz, Osoby
"Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich, i muszę go wypić, niech się stanie wola Twoja" - Ewangelia wg Mateusza, Modlitwa i trwoga konania(Rozmawiałem z T. o śmierci okrutnej,
wszak już przekroczyłem wiek Waszego Pana.
On cierpiał, bo miał coś, czego nie posiądę,
i chcę umierać bez zmartwychwstawania.)
Rozmawialiśmy o skutecznych sposobach,
na koniec. Kochany, gdy nadejdzie czas,
daj mi ten kielich krótkiego cierpienia.
Niech moja a nie Wasza wola się stanie.
Gdy pot będzie gęsty jak krople krwi,
niech Twój pocałunek nie będzie zdradziecki.
Nie stawiajcie oporu słudze najwyższego kapłana,
gdy po trzykroć się wyprę ciebie życie.
PS Czemu nie wolno mi smucić brata swego,
mówiąc, że boga nie ma nawet gdy nie ma.
Bratu wolno jednak zadawać mi torturę cielesną
popartą swoim duchowym komfortem.
15.04.2017







