Subtelne dźgnięcie w serce
gdy mówisz, nie ja to my świat
widzę, jak uważnie przesuwa się cień
drogą opadającą ku strumykowi
i zatrzymuje się z ciekawością przy domu
z żółtą ścianą, studnią, stawem i jabłonią
ale ma ważne sprawy do załatwienia
w lesie po drodze szuka gałęzi leszczyny
i śladów ptaków na suchej ziemi
by zbudować szałas, dom dla wszystkich
z błota, gruzu, starych butelek
i świeżych pąków brzozy
aby móc przez okna szpar patrzeć
na lotosy kaczeńców i kosaćców
dla Marii z wdzięcznością
8.05.2025